Wzdłuż Pól Elizejskich spacer bez przewodnika - trasa i historia

WZDŁUŻ PÓL ELIZEJSKICH autor Danuta Pareńska - czas przejścia 2 godziny - 2,5 km
Jak zwiedzać samodzielnie Paryż? Czy trudno samemu poruszać się po Paryżu?
Pieszo, na piechotę po Paryżu. Metrem po Paryżu. Najlepsze trasy i numery autobusów miejskich.
http://www.beenbiz.com/lekier/media/4275.jpg

Wzdłuż Pól Elizejskich
Spacer aleją zaczniemy od Łuku Triumfalnego, od którego rozchodzi się 12 bulwarów. Następnie przejdziemy koło Grand i Petit Palais, dwóch pałaców wybudowanych w czasie Wystawy Światowej. Zatrzymamy się przy ruchliwym Placu Zgody i Muzeum Orangerie, a na sam koniec zrelaksujesz się w urokliwym Ogrodzie Tuileries. Nasza trasa wynosi ok. 2,5 km, czas przejścia wynosi ok. 2 godzin. Warto odwiedzić słynny na cały świat Luwr i muzeum Oranżerii, które będziemy mijali w trakcie naszej wycieczki. Audio guide od Lekier France po Luwrze pozwoli ci wkroczyć do świata wielkiej sztuki z całego świata. Miłośnicy kabaretowej rozrywki powinni wybrać się na spektakl do Lido de Paris, które wpisuje się w legendę zabawowego Paryża, wystawiając zapierające dech w piersiach pokazy artystyczne. Z naszym biurem podróży możesz nie tylko wybrać się na jeden ze spektakli, ale też połączyć go z doskonałą kolacją. Bilety i wejściówki do wszystkich z wymienionych atrakcji możesz kupić w biurze Lekier France. Zapraszamy na stronę lekierfrance.com

Sercem Paryża i kwintesencją miejskiej aury są okolice Pól Elizejskich. Nasza trasa rozpoczyna się od Łuku Triumfalnego, znajdującego się na rondzie Charles de Gaulle. Do ronda Charles de Gaulle, z którego zaczniemy spacer, dojedziesz metrem linią numer 1, 6 i 2. Wysiądź na stacji Charles de Gaulle Etoile i kieruj się do wyjścia na Łuk Triumfalny. Wypatruj brązowych tabliczek z napisem “Arc de Triomphe”. Po wyjściu z metra idź prosto, dojdziesz do schodów prowadzących do podziemnego korytarza, którym przejdziesz pod sam Łuk Triumfalny.

 1. Łuk Triumfalny
Łuk Triumfalny powstał z inicjatywy Napoleona Bonaparte po zwycięskiej bitwie pod Austerlitz, jednej z najważniejszych bitew podczas wojen napoleońskich. Cesarz Francuzów pokonał w niej połączone armie austriacką i rosyjską. Od Łuku odchodzi dwanaście promieniście rozchodzących się bulwarów. Jest to dzieło urbanisty Barona Georgesa Haussmanna, który w połowie XIX wieku, za panowania Napoleona III, zburzył w Paryżu ponad 30 tysięcy budynków, tworząc sieć szerokich arterii i bulwarów. Napoleon III chciał przekształcić stolicę Francji, mającą jeszcze charakter średniowiecznego miasta, w nowoczesną metropolię. Tego zadania podjął się właśnie Baron Haussmann i przy nakładzie olbrzymich środków finansowych, wyburzył i przebudował w Paryżu kilka dzielnic. Tak powstała między innymi słynna Avenue des Champs-Elysees, czyli Aleja Pól Elizejskich. Na szczycie Łuku Triumfalnego znajduje się muzeum, skąd można podziwiać panoramę Paryża. Na pomniku wyryta jest historia kampanii Napoleona Bonaparte. Jest to ponad 600 nazwisk marszałków i generałów napoleońskich oraz 126 nazw miejscowości, gdzie Napoleon toczył swoje bitwy. Między nimi umieszczono nazwiska Polaków: księcia Poniatowskiego, generała Dąbrowskiego, czy Chłopickiego. Widnieją także nazwy czterech miejscowości leżących w dzisiejszej Polsce: Pułtusk, Ostrołęka, Gdańsk i Lidzbark Warmiński. Pod łukiem znajduje się grób nieznanego żołnierza. W tym miejscu od 11 listopada 1923 roku nieprzerwanie pali się “wieczny płomień”. Tego ognia nie zgaszono nawet w czasie okupacji niemieckiej podczas II Wojny Światowej. W grobie spoczywa nieznany żołnierz przywieziony z pola jednej z najdłuższych i najcięższych bitew I Wojny Światowej – toczonej niemal przez cały rok 1916, bitwy pod Verdun. W jaki sposób samotna trumna trafiła pod Łuk Triumfalny? W listopadzie 1920 roku do twierdzy Verdun przywieziono osiem trumien z najkrwawszych pól bitewnych. Złożono je w tymczasowej kaplicy, w podziemiach twierdzy. Minister André Maginot, ten sam, którego linia fortyfikacji miała strzec Francję przed Niemcami, przed wizytą w kaplicy na polach Verdun zebrał kwiaty w kolorze flagi francuskiej. Na warcie przy trumnach stał młody żołnierz. Zaciągnął się do wojska w ostatnich miesiącach wojny, by uczcić pamięć swojego ojca, poległego na polu walki. Maginot wręczył mu zerwany bukiet polecając, by ten położył go na jednej z trumien - a ta, na której położy kwiaty zostanie przewieziona do Paryża dla uczczenia wszystkich bohaterskich żołnierzy. Wtedy młody żołnierz, Auguste Thin, powiedział: „Należę do 6-tego korpusu. Jeśli dodam do siebie cyfry numeru mojego Regimentu, to jest 132, otrzymam również cyfrę 6. Podjąłem decyzję, to będzie szósta trumna.” W taki oto sposób szczątki nieznanego bohatera spod Verdun trafiły pod Łuk Triumfalny. Co roku od czasu zakończenia II wojny światowej, dnia 15 sierpnia, polscy kombatanci, uczestnicy walk za Francję, składają tu wieńce i zaciągają wartę honorową. 15-tego sierpnia obchodzi się Święto Wniebowzięcia Matki Bożej. Jest to także dzień Cudu nad Wisłą 1920 roku, dzień urodzin Napoleona, jak również Święto Wojska Polskiego. W 1919 roku, w dzień wybuchu Rewolucji Francuskiej, 14-tego lipca odbyła się pierwsza defilada pod Łukiem Triumfalnym. Naczelne dowództwo armii francuskiej nakazało lotnikom dołączyć się do piechoty i przemaszerować Polami Elizejskimi. Dla lotników była to obraza ich honoru, wręcz wymierzony policzek. Jak oni lotnicy - elita z elit - mają maszerować w defiladzie z piechotą? W czasie I Wojny Światowej w lotnictwie służyli synowie najlepszych rodzin francuskich z wyższych sfer. Walki powietrzne traktowano jako szlachetny pojedynek, który mógł zakończyć się tylko zwycięstwem albo śmiercią. Piloci nie mieli spadochronów, chociaż były one już stosowane, ponieważ uważali to za przejaw tchórzostwa. Tak odważni i uprzywilejowani młodzieńcy nie mogą maszerować ramię w ramię ze zwykłymi piechurami. Rozkaz wspólnego marszu wzbudził powszechny sprzeciw. Lotnicy spotkali się więc w lipcu jeszcze przed świętem w barze na Polach Elizejskich i wybrali spośród siebie dwóch najlepszych - Jeana Navarre oraz Charlesa Godefroy’a. Na znak protestu postanowili przelecieć pod Łukiem. Było to oczywiście zadanie szalenie niebezpieczne. Navarre zginął w trakcie ćwiczeń, cztery dni przed uroczystością. Miał niespełna 24 lata. Godefroy jednak nie zrezygnował z planu. O swoim zamierzeniu powiadomił nawet dziennikarzy i filmowca. Został jednak zdradzony przez dozorczynię. Policjanci nad ranem otoczyli dom pilota, on jednak wymknął się uciekając po dachach. Ostatecznie spełnił swoją obietnicę i przeleciał pod Łukiem Triumfalnym. Odległość ścian Łuku względem długości skrzydeł była większa zaledwie o 3 metry 80 centymetrów. Przy dużej szybkości samolotu to wręcz minimalnie. Historyczny przelot Godefroy’a został zarejestrowany przez umówionego wcześniej operatora kamery. Od tej pory każda parada państwowa zaczyna się przelotem trzech myśliwców nad Łukiem Triumfalnym a potem nisko nad Polami Elizejskimi. Samoloty snują za sobą dym w trzech kolorach francuskiej flagi - niebieskim, białym i czerwonym.
Po obejrzeniu Łuku Triumfalnego z bliska, wróć do schodów, którymi przyszedłeś i wyjdź na Pola Elizejskie.

 2. Pola Elizejskie
Spacer Polami Elizejskimi, najsłynniejszą paryską aleją, najlepiej zacząć spod Łuku Triumfalnego. Ta kipiąca życiem ulica łączy plac Zgody z placem Charles'a De Gaulle'a, czyli dawnym placem Gwiazdy, a kończy się z jednej strony na nowoczesnej dzielnicy biznesowej, La Défense. Do roku 1616 na miejscu obecnej reprezentacyjnej ulicy Paryża znajdowały się jedynie pola uprawne. W kolejnych latach królowa Francji - Maria Medycejska, kazała poprowadzić tędy drogę wysadzaną drzewami. W roku 1640 drogę tę przedłużono z Luwru do Ogrodu Tuileries, a następnie do Placu Gwiazdy. W XVIII wieku aleja ta stała się modnym deptakiem spacerowym i miejscem spotkań arystokracji. Królowa Maria Antonina, żona ostatniego z Ludwików, chodziła tu na przechadzki z przyjaciółmi i brała lekcje muzyki w Hotelu Crillon. Pola Elizejskie zostały wchłonięte przez aglomerację paryską dopiero w 1828 roku. Aleja została wówczas zaopatrzona w chodniki, oświetlenie gazowe i fontanny. Zbliżonego do obecnego kształtu aleje nabrały w wyniku wspominanej już wielkiej przebudowy Paryża, dokonanej przez Barona Georgesa Haussmanna w połowie XIX wieku. Wtedy to zaczęły powstawać kamienice wzdłuż Pól Elizejskich. Z racji większej liczby pięter, dochodzącej nawet do siedmiu, dawały one większą możliwość zarobku na czynszu. Władze miasta wielokrotnie potem wyrażały żal, że nie pozostawiono więcej niskich i urokliwych pałacyków, które zastąpiono właśnie wysokimi budynkami. Ostatnia większa przebudowa Pól Elizejskich miała miejsce w 1993 roku, kiedy to poszerzono chodniki. Champs Elysses jest miejscem częstych spacerów od chwili swojego powstania. Na alei można było spotkać znajomych, wstąpić na kawę do jednego z licznych lokali, zrobić zakupy i załatwić sprawunki w domach towarowych lub przechadzać się bez celu i obserwować życie miasta. Dzisiaj mieszczą się tutaj drogie butiki, takie jak Louis Vuitton, perfumerie np. największa paryska Sephora i legendarne Guerlain, a także słynne salony biżuterii m. in. Tiffany, czy Cartier.
Idź dalej Polami Elizejskimi, aż dojrzysz butik Louis Vuitton.

 3. Louis Vuitton
Louis Vuitton jest leaderem wśród luksusowych i prestiżowych marek świata mody. Jego najbardziej znanym wyrobem jest oczywiście galanteria skórzana, figurująca w dawnych latach jako wyroby safjanowe. Są to przepiękne, a zarazem niesłychanie drogie torebki. Ponadto dostępna jest biżuteria, różne akcesoria, buty i oczywiście kolekcje ubrań. Historia powstania firmy jest oryginalna i legendarna. Może posłużyć jako inspiracja dla ludzi upartych i przedsiębiorczych. Louis Vuitton urodził się na głębokiej prowincji regionu Jury. Ojciec młynarz i stolarz już od małego uczył go posługiwać się narzędziami służącymi do pracy w zawodzie. Mając 14 lat, Louis postanowił spróbować szczęścia w odległym o 400 kilometrów Paryżu. W 1835 roku przemierzył drogę do miasta na pieszo! W Paryżu przyuczył się zawodu u mistrza rzemieślnika, wytwórcy kuferków, walizeczek i opakowań bagażu. W tamtym okresie zajmowano się produkcją specjalnych opakowań, pudeł i skrzyń dla zamożnych klientów, często będących w podróży. Wraz z rozwojem turystyki międzynarodowej i nowych możliwości transportu, takich jak lokomotywa i statki parowe, ten młody człowiek, pochodzący z biednej rodziny, błyskawicznie pojął, jaką okazję daje mu los, by rozwinąć własny interes. Stworzył nową linię nowatorskich i doskonałych jakościowo opakowań bagażu dla bogaczy. Jego zasadą stały się: innowacja, luksus, jakość i funkcjonalność. Opakowania bagażowe powinny być lekkie i komfortowe. Vuitton stworzył więc pierwszą płaską walizkę z rączką własnego pomysłu, przystosowaną do ustawiania w stos. Była ona wygodniejsza od tradycyjnych kufrów o bombiastych pokrywach. Od 1852 roku zajmuje się produkcją dla cesarzowej Eugenii, małżonki Napoleona III, a dzięki niej, jego umiejętności poznaje arystokracja i klientela z najwyższych sfer. W 1854 roku zakłada swoją firmę, noszącą jego nazwisko i otwiera pierwszy sklep w pobliżu placu Vedôme w Paryżu. W 1859 roku, firma Vuitton powiększa się i przenosi swoje warsztaty do Asnières-sur-Seine, przedmieścia Paryża nad Sekwaną, by korzystać z możliwości taniego transportu rzecznego. Dom rodzinny Vuitton wybudowany obok warsztatów, stanowi obecnie muzeum Vuitton. Równocześnie firma wprowadza kolejne innowacje. Syn Georges  Vuitton tworzy nowy nadruk na płótnie, sklejanym na drewnie lżejszym od skóry w brązowo-beżową szachownicę, przyozdobioną powtarzającym się napisem « L. Vuitton marque déposée », co znaczy « L. Vuitton, znak zastrzeżony». W 1896 tworzy już tylko monogram, który stanowi element fundamentalny sukcesu marki. Dzięki temu charakterystycznemu znakowi, produkty Louis Vuitton staną się na zawsze rozpoznawalne na pierwszy rzut oka na całym świecie. Firma otwiera pierwszy butik w Londynie a następnie w Nowym Yorku i Filadelfii. Obecnie ta marka luksusu, ciesząca się niezwykłą renomą od ponad 150 lat, ma charakter holdingu i jest prezentowana w 53 krajach. Na frontonie sklepu na Polach Elizejskich do tej pory wisi stary napis: Louis Vitton, Producent walizek, firma założona w 1854 roku”.
Idź cały czas prosto, przejdź przez rondo imienia Roosvelta. Kontynuuj spacer, aż po swojej prawej stronie zobaczysz pomnik generała Charlesa de Gaulle’a.

 4. Pomnik generała Charlesa de Gaulle‘a
Idąc Polami Elizejskimi, możemy zobaczyć po prawej stronie pomnik Charlesa de Gaulle’a, przedstawiający wielkiego francuskiego generała, maszerującego zamaszystym krokiem. Dla mieszkańców Warszawy statua musi wydawać się znajoma, taki sam pomnik znajduje się w stolicy Polski przy Alejach Jerozolimskich. Można się zastanawiać, dlaczego prezydent Francji został ujęty tu w ruchu? Dzień po wyzwoleniu Paryża, 26 sierpnia 1944 roku, Charles de Gaulle szedł pieszo od Łuku Triumfalnego do katedry Notre Dame, aby odśpiewać hymn modlitewny Te Deum (czyli po polsku Ciebie Boga wysławiamy) razem ze społeczeństwem francuskim zgromadzonym w katedrze i podziękować opatrzności za to, że Francja z honorem mogła odzyskać wolność. Pamiętajmy, że wcześniej, 22 czerwca 1940 roku, kraj poddał się Hitlerowi, a blisko 2/3 jego powierzchni znalazło się pod okupacją niemiecką. Dla upamiętnienia tego wydarzenia przedstawiono właśnie kroczącego de Gaulle’a. Jako ciekawostkę przytoczę fragment przemówienia generała, w dniu wyzwolenia, które przeszło do historii: „Paryż znieważony, Paryż rozdarty, Paryż umęczony, ale Paryż wolny! Ceremonia dziękczynna w Notre Dame została jednak zakłócona przez strzelaninę w pobliżu katedry, a następna noc, pomimo wyzwolenia, była koszmarem. Podczas nalotu niemieckiego zginęło 200 osób od bomb zapalających.
Skręć w prawo od Pól Elizejskich i kieruj się w stronę mostu Alexandra III - poznasz go po charakterystycznych złotych figurach. Po prawej stronie zobaczysz Grand Palais, a po lewej - Petit Palais, które są kolejnym punktem wycieczki.

 5. Grand Palais i Petit Palais
Grand Palais i Petit Palais, oznacza po polsku duży i mały pałac. Są to budowle wzniesione - podobnie jak wieża Eiffel'a - z okazji wystawy światowej w 1900 roku. Zaplanowane były w celu jak najlepszego przyjęcia przez Paryż wystawy Expo. Są to po prostu bardzo atrakcyjne, ciekawie zaprojektowane budowle, które na dodatek spełniają swoją rolę – do dziś odbywają się tu różnego rodzaju ekspozycje. Grand Palais Wielki Pałac – to duża, przeszklona hala wystawowa z metalowym szkieletem. Zewnętrzna część Grand Palais została zbudowana w stylu secesyjnym, uzupełnionym klasycznymi fasadami. Połączenie klasycyzmu z nową sztuką „Art Deco” i monumentalność, uzyskana dzięki zastosowaniu żelaza, kamienia oraz szkła, stanowi spektakularne, jak na ówczesne czasy, wkroczenie w XX wiek. Zwłaszcza schody wejściowe wywołują szczególny efekt, dzięki żelaznym dekoracjom w postaci zwojów i spirali oraz kolumnom ze skały magmy wulkanicznej, czyli z porfiru zielonego. Grand Palais to centrum kulturalne i obecną jego misją jest prezentacja wielkich wystaw tymczasowych, organizowanych przez Korporacje Muzeów państwowych oraz przez Francuskie Stowarzyszenie Akcji Artystycznej i Delegacji Sztuk Plastycznych. Część pałacu Grand Palais zajęta jest przez muzeum odkryć tak zwany Palais de la Découverte, którego zadaniem jest poznawanie naszego środowiska poprzez różne eksperymenty przeprowadzane na miejscu przez naukowców w obecności zwiedzających, w oparciu o podstawowe prawa przyrodnicze. Zarazem znajduje się tu planetarium, gdzie możemy podróżować w czasie i przestrzeni. Natomiast na samym dachu Grand Palais w 2009 roku, zainstalowane zostały ule, by wspomagać i zachować biologiczną różnorodność żyjących gatunków; w tym wypadku miejskich pszczół. Koncepcja dosyć rozpowszechniona, bo również na dachu Opery- Pałacu Garnier – zbiera się miód pod nazwą „Opera”. Petit Palais jest małą perełką architektoniczną, zbudowaną w tym samym czasie co Grand Palais i most Aleksandra III, w tym samym celu, czyli na wystawę światową. Budynek pod względem konstrukcyjnym przypomina położony naprzeciw Grand Palais, ponadto umieszczono na jego fasadzie liczne kolumny. Dach budynku stanowi duża kopuła, która kształtem przypomina kopułę znajdującą się na Kaplicy Królewskiej przy Pałacu Inwalidów. Na tyłach budynku znajduje się malowniczy ogród, który na wiosnę jawi się jak bajeczna sceneria, dzięki kwitnącym japońskim wiśniom. Obecnie Petit Palais jest muzeum Sztuk Pięknych miasta Paryża. Zawiera ono liczne i ważne dzieła, wyrażające kreację artystyczną od okresu starożytności, aż do początku XX wieku. Te bogate zbiory dawnej sztuki, muzeum zawdzięcza braciom Dutuit, którzy mając świadomość wartości swych zbiorów, przekazali je w 1902 roku na rzecz miasta Paryża. Do tych zbiorów dołączona jest również darowizna Edwarda Tuck, amerykańskiego businessmana, wyceniana na 5 milionów dolarów, podarowana w 1930 roku. Są to głównie dzieła z XVIII wieku: malarstwo, rzeźby, meble, gobeliny, porcelana. Darczyńcą był również Paul Landowski, rzeźbiarz polskiego pochodzenia. Architektura obu pałaców zachwyca po dzień dzisiejszy, a wystawy w nich organizowane cieszą się nieustającym zainteresowaniem zwiedzających.
Po obejrzeniu obu pałaców idź prosto w kierunku mostu Alexandra III.

6. Most Alexandra III

Most Aleksandra III to wyjątkowy dar cara Rosji, ofiarowany Paryżowi z okazji wystawy światowej. Jego budowę rozpoczęto w 1896 roku i skończono właśnie na wystawę w roku 1900. Wtedy do Francji przyjechał car Mikołaj II i podarował oficjalnie Paryżowi most jako prezent, który miał upamiętniać jego ojca, cara Aleksandra III i stać się symbolem przyjaźni francusko – rosyjskiej. Most wykonany jest z jednego przęsła. Metalowa konstrukcja, jedyna taka w stolicy z wyjątkiem wieży Eiffle’a, jest nieco pomniejszoną kopią mostu, który znajduje się w Sankt-Petersburgu. Konstrukcja jedna z pierwszych na świecie wykonana została z tak zwanych prefabrykatów. Wszystkie części zostały odlane i wykute w fabryce Creusot. Przypłynęły na barkach do Paryża, następnie zostały zamontowane przy pomocy olbrzymiego żurawia, który rozpościerał się na całą szerokość Sekwany. Pod jego przyporami wzmacniającymi na prawym brzegu w 2006 roku, otwarty został klub nocny nazywany ”Showcase”. Miejsce jest otwarte dla wszystkich, a preferowane szczególnie przez celebrytów, stanowi zarazem salę koncertową i platformę emisji telewizyjnych.
Nie przechodząc przez most kieruj się na lewo ulicą Cours la Reine, aż dojdziesz do Placu de la Concorde.

7. Place de la Concorde
Place de la Concorde, co oznacza po polsku Plac Zgody, jest chyba najbardziej znanym placem Francji. To tutaj między innymi dnia 14 lipca każdego roku, prezydent republiki francuskiej, siedząc na trybunie wśród swoich ministrów, odbiera honory od delegacji zagranicznych i krajowych z okazji rocznicy zburzenia Bastylii. Plac o konturze ośmiokąta zbudowano w latach 1755-1775, aby na jego środku postawić pomnik Ludwika XV. Początkowo miejsce nosiło też jego imię. Król sam sobie ufundował plac wraz z pomnikiem. Dziś w centrum Placu Concorde znajduje się słynny egipski obelisk. Gdy 14 lipca 1789 roku wybuchła Wielka Rewolucja Francuska, plac stał się miejscem licznych egzekucji. Od listopada 1792 roku do maja 1795 nazywano go Placem Rewolucji. Stanęła tu wtedy słynna gilotyna, którą ścięto Ludwika XVI. Tu także została stracona austriacka żona króla, Maria Antonina. Zginęli tutaj również przywódcy rewolucyjni Maximilien Robespierre oraz Georges Danton, autor słów - „ rewolucja, jak Saturn, pożera własne dzieci”. Ścięto tu Charlotte Corday, pierwszą francuską terrorystkę, zabójczynię jeszcze innego przywódcy rewolucji, Jeana-Paula Marata. Życie w tym miejscu zakończyła również siostra Ludwika XVI, Elżbieta. W sumie ścięto tu ponad 1300 osób. Krwawe obcinanie głów gilotyną doprowadziło do tego, że w końcu sami rewolucjoniści mieli już tego dość i zaczęto dążyć do zgody narodowej. Wtedy zaproponowano dla tragicznego miejsca nazwę Plac Zgody, która przetrwała do dzisiaj. Miał to być dowód pojednania ludu z arystokracją. Słynna na cały świat francuska gilotyna zawdzięcza swoją nazwę doktorowi Josephowi Ignace Guillotin, choć tak naprawdę nie był to jego wynalazek. Jedna z historii mówi, że doktor Guillotin miał sąsiada - Austriaka, który był specjalistą od robienia zabawek mechanicznych. Brzydzący się przemocą i rozlewem krwi lekarz wyznał mu, że chciałby skonstruować dla chłopów urządzenie do sprawnego obcinania głów baranom. Gdy później austriacki konstruktor zobaczył, jak ostatecznie jest wykorzystywany jego pomysł, rozpił się i skończył w szpitalu dla psychicznie chorych. Współczesne badania i ustalenia historyków są jednak takie, że gilotynę zaprojektował inny Francuz, profesor anatomii Antoine Louis, a prototyp wykonał Niemiec, producent instrumentów muzycznych – Tobias Schmidt. Dlaczego więc powszechnie uważa się Guillotin za jej wynalazcę? Po prostu, kierując się humanitaryzmem, bo gilotyna zabijała szybko i prawie bezboleśnie, zaproponował on Zgromadzeniu Narodowemu stosowanie jej zamiast miecza dla arystokratów, a stryczka dla pospólstwa. Mieczem albo toporem kat obcinał głowę uderzając czasami dwukrotnie, a nóż gilotyny o wadze 40 kg był znacznie sprawniejszy – jakkolwiek brzmi to okrutnie – wystarczał mu tylko jeden raz. Początkowo też gilotynę nazywano luizetką, czyli pieszczotliwie ludwisią – od imienia wynalazcy. Trzeba też przyznać, że Guillotin, przeciwnik kary śmierci, odżegnując się absolutnie od maszyny, próbował nawet zmienić nazwisko. Na nic się to wszystko zdało. Doktor Guillotin nie jest kojarzony ze swoimi pierwszymi we Francji szczepieniami przeciw ospie, które ratowały zdrowie i życie, ale ze śmiertelnym wynalazkiem. Historia potraktowała, więc lekarza wyjątkowo niesprawiedliwie. Jakby tego było mało, niewiele brakowało a Guillotin sam byłby ścięty gilotyną. Uratowała go wcześniejsza, wspomniana już śmierć przywódcy rewolucji, Robespierra. Przyjrzyjmy się teraz samemu placowi. Ma on ponad 8 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni i ośmiokątny kształt. Można pół żartem, pół serio powiedzieć, że Francja jest sześciokątna, więc Francuzi wszystko robią w kształcie wielokątów. Obecny wystrój placu pochodzi z okresu Napoleona III, czyli mniej więcej z lat 50-tych XIX wieku i jest dziełem architekta Jacoba-Ignaza Hittorffa. Umieścił on na placu wspaniałe i ozdobne kandelabry oraz dwie fontanny, wzorowane na fontannach z Placu Świętego Piotra w Rzymie. Jedna z nich przedstawia rzeki Francji - Ren i Rodan, druga zaś od strony południowej - morza i stykające się oceany. Na zaprojektowanych wcześniej ośmiu cokołach ustawiono kobiece rzeźby, mające uosabiać główne miasta Francji: Bordeaux, Brest, Lille, Lyon, Marsylię, Nantes, Rouen i Strasburg. Słynny szczególnie jest posąg, przedstawiający Strasburg. Modelką w tym przypadku była Juliette Drouet, wieloletnia przyjaciółka słynnego pisarza, Wiktora Hugo. Na środku Placu Zgody stoi egipski obelisk. Ma on ponad 3300 lat i pochodzi ze świątyni w Luksorze. Waży 230 ton i ma 23 metry wysokości. Po to by mógł dotrzeć Sekwaną do celu, trzeba było utworzyć sztuczne koryto rzeki. Obelisk uroczyście ustawiono w 1836 roku w obecności króla Ludwika Filipa I i niezliczonych tłumów Paryżan. Był to dar wicekróla Egiptu w podziękowaniu za osiągnięcia młodego Jean - François Champollion, który jako pierwszy odszyfrował hieroglify. Na egipskim obelisku widnieje napis: „W obecności króla Ludwika Filipa I, ten Obelisk przetransportowano z Luksoru do Francji i był zamontowany na tym piedestale przez inżyniera Lebas w obecności narodu francuskiego”. Odczytanie niezrozumiałych dotąd hieroglifów związane jest z wyprawą Napoleona do Egiptu. Wtedy odnaleziono kamień, który otworzył nowy rozdział w badaniach nad starożytnością – tak zwany Kamień z Rosetty. Bezcenne znalezisko znajduje się obecnie w British Museum w Londynie. Jest to czarna, bazaltowa płyta o wysokości nieco ponad metra. Wyryty został na niej tekst w trzech wersjach. Po egipsku w dwóch wersjach - pismem hieroglificznym i tak zwanym pismem ludowym, demotycznym, stosowanym między innymi w administracji czy korespondencji, a także po grecku. Właśnie na podstawie tego tekstu greckiego, w roku 1822, Jean-François Champollion odczytał hieroglify. Odtąd przestały być zagadką dla ludzkości. Champollion był zresztą językowym geniuszem – znał kilka języków starożytnych, które opanował znakomicie już w wieku dwudziestu kilku lat, a dwa lata po tym jak rozszyfrował zapis hieroglificzny, wydał trzytomowe dzieło o gramatyce staroegipskiej i podał fonetyczne wartości poszczególnych hieroglifów. Wracając do obelisku - na cokole przedstawiono stylizowanymi na hieroglify, złoconymi obrazkami historię transportu monumentu z Egiptu do Francji i moment ustawienia go na Placu Zgody. Na samym obelisku widnieją oryginalne hieroglify. Trzeba podkreślić, że zabrany sprzed świątyni Ramzesa obiekt miał dla Egipcjan ogromne znaczenie. Obrazował zastygły promień słońca, który jednoczył Egipcjan z ich najważniejszym bogiem, bogiem słońca - Ra. Co ciekawe, obecnie obelisk wraz z placem de La Concorde stanowi największy na świecie zegar słoneczny. Cień rzucany przez jego szczyt wskazuje czas, uznany we wrześniu 1999 roku za uniwersalny czas międzynarodowy. Na Placu de la Concorde przy wjeździe na Champs Élysées, stoją dwa bliźniacze pomniki, ekspresyjne rzeźby przedstawiające konie poskramiane przez Numidów. Jazda pochodząca z Numidii, kraju w Afryce Północnej położonego mniej więcej na terenach obecnej Tunezji, uchodziła za najlepszą kawalerię starożytności. Rzeźby, które ją ukazują to najsłynniejsze dzieło Guillaume’a Coustou. Powstały w latach czterdziestych osiemnastego wieku na zamówienie króla Ludwika XV, miały stanąć w parku przy pałacu w Marly. Ludwik miał w Marly le Roi okazałą stadninę koni. Często tam przebywał, by nacieszyć nimi swoje oczy. To była jego pasja, zresztą jedna z wielu. Rzeźby w czasach swojego powstawania, były bardzo nowatorskie ze względu na swój ekspresyjny charakter. Do tej pory takie posągi były bardzo statyczne, dumne, podniosłe. Wspomniane konie są rozszalałe, pełne siły i energii. Gdy spojrzy się z bliska, widać napięcie u mężczyzn, którzy próbują okiełznać dzikie zwierzęta, czuć wysiłek, który wkładają w to, by utrzymać uzdę. Widać też nabrzmiałą muskulaturę koni. A jak trafiły tutaj? Po zburzeniu w czasie rewolucji francuskiej Pałacu w Marly, w roku 1794, konie postanowiono umieścić właśnie na Placu Zgody. Oryginały rzeźb obecnie znajdują się w Luwrze. Po przeciwnej stronie placu de la Concorde, na cokołach bramy Tuileries umieszczono dwie rzeźby uskrzydlonych koni Coysevoxa. Wskazują one bramę do ogrodów Tuileries i dalej do Luwru.
Po obejściu placu idź prosto do Ogrodów Tuileries, w których mieści się budynek muzeum Orangerie. Wejście do Ogrodów poznasz po charakterystycznej, złoconej bramie.

 8. Oranżeria
W znajdującym się w ogrodzie Tuileries muzeum Oranżerii można podziwiać obrazy impresjonistów, kubistów i ekspresjonistów. Oranżeria to budowla pochodząca z 1852 roku, przeznaczona do osłony drzew pomarańczy Ogrodu Tuileries. Stanowiła niejako przedłużenie Pałacu Luwru. Ukończona została przez Ludovico Viscontiego. Z upływem czasu Oranżeria traci swoje przeznaczenie inicjalne, stając się sukcesywnie miejscem manifestacji patriotycznych, zawodów sportowych, wystaw artystycznych i tym podobnych. Ostatecznie w 1920 roku, budynek zostaje zaproponowany przez premiera Clemenceau jako kompleks ścienny dla zainstalowania zbioru płócien Claude’a Monet. Nazajutrz po zawieszeniu broni w 1918 roku, Claude Monet ujawnia swoją intencję uczynienia daru dla Francji z wielu płócien przestawiających nenufary, które wykonał podczas pierwszej Wojny Światowej, nie mogąc w niej uczestniczyć jako żołnierz. Jest to piękny gest patriotyczny schorowanego, starego malarza. Malował je w swojej posiadłości Giverny w Normandii, obserwując “ogrody wodne” zapełnione nenufarami przy nieustannie zmieniającym się świetle dnia. Formy dezintegrują się i przeobrażają w masę intensywnych i wibrujących, lecz jakże nastrojowych kolorów. Ta osobista percepcja przyrody przez Moneta, zalicza go jako prekursora abstrakcji lirycznej. Znany pisarz francuski, Marcel Proust, określił “nenufary” jako „magiczne zwierciadło rzeczywistości”. Ostatecznie w 1927 roku zostaje zainaugurowane ”Muzeum Claude Monet”, które następnie zostaje wzbogacone w 1965 roku o cenne zbiory z kolekcji Walter-Guillaume, obejmujące płótna Cezanne’a, Renoir’a, Picasso, Modigliani’ego, Matisse’a, Utrillo, Rousseau, Derrain i wielu innych. „Oranżeria” przyjmuje wówczas nazwę Musée de l’Orangerie. Od 2010 roku muzeum jest przyłączone do Muzeum Orsay.

 ZAKOŃCZENIE
Mamy nadzieję, że dzisiejsza wycieczka po Paryżu była ciekawą przygodą. Zobaczyliśmy zaledwie kilka z niemal nieskończonej ilości paryskich zabytków, ogrodów, bulwarów i alejek. Zapraszamy do zapoznania się z pozostałymi trasami przygotowanymi przez biuro Lekier. Oferujemy wycieczki z dojazdem własnym, samolotowe i autokarowe do Paryża i parków rozrywki: Disneylandu, Asteriksa i Francji w miniaturze. Odwiedź naszą stronę lekierfrance.com
Tekst opracowała Danuta Pareńska i Sara Skumanov.


 

 

 

Szukasz miejsca na weekendowy wypad pełen niesamowitych wrażeń? Zawsze marzyłeś o zobaczeniu Disneylandu? Może masz ochotę na spacer po Polach Elizejskich, obiad  na szczycie Wieży Eiffla, a kolację na Montmartre ? Nic trudnego – skontaktuj się z nami! Weekend w Paryżu najtaniej, a moze tydzien w Paryżu. Lekier France Tours licencjonowane biuro podróży, touroperator francuski. Od 26 lat specjalizuje się w wycieczkach do Paryża. 

 O NAS MAPA STRONY KONTAKT FAQ AFILIACJA INFORMACJE DLA TURYSTY

Nasz profil Google+

Design and powered by Welcome magement systems

 

© LekierFranceTours 2015